Wyobraźcie sobie sytuację, autko wyglinkowane i umyte, pół dnia machacie łapami jak uczeń mistrza Mijagi przy ręcznym "polerowaniu" auta. Jednym słowem należy Wam się nagroda! Pomyślałem tak samo i już po chwili pomykałem szukać fajnego spota ze spakowaną torbą, a w niej aparat, lampka 580EX II, softbox, jakieś wyzwalacze, statyw i najważniejsze filtr polaryzacyjny. Moja obserwacja jest taka-im ciemniejsze i bardziej metaliczne auto tym ciężej je wybłyskać. Takie np.czarne jest albo szare gdy zdamy się na automatykę aparatu, albo czarne z brakiem jakichkolwiek detali gdy dodamy korektę albo ma ogromną ilość odbić z otoczenia, które gubią nam wszelkie przetłoczenia. Następnie gdy zaczniemy błyskać robi się jeszcze weselej, ale o tym może kiedyś gdy trafi się fajne czarne i będę miał jak materiał przygotować do posta. Tymczasem wracajmy do tego umytego zanim się ubrudzi.Tak to wygląda finalnie. Dobrze? Źle? Osobiście kilka spraw bym obecnie zmienił, ale tak jest zawsze. Zawsze coś można poprawić. Dobra, ale jak do tego doszło, zapraszam niżej...
volkswagen golf 6
Znaleźliśmy dosyć ciekawe miejsce, akurat zaczynało się też fajne światełko, innymi słowy trzeba się było spinać zanim się skończy. Dlaczego napisałem, że polaryzator jest najważniejszy? Spójrzcie na różnicę jaką on robi.
vw golf 6. bez polaryzacji
Cała masa brzydkich odbić w boku auta, rysy na szybie bocznej, wyszedł nawet kurz niedotarty,  który zdążył się już odłożyć na drzwiach. Zawsze zabierajcie ze sobą mikrofibrę i jakiś płyn. Lepiej dotrzeć na miejscu niż później bawić się w usuwanie tony problemów w post-procesie.
vw golf 6. spolaryzowane
Zniknął cały bajzel z boku auta, listwa ozdobna między oknami jest czyściutka, przetłoczenia na boku wyeksponowane, pojawiło się też życie na przedniej szybie. Jest dobrze pomyślałem! Tylko nadal jakoś tak ciemno i bez detali:(
Najważniejsza sprawa czyli dobry, czytaj stabilny statyw.
Jedziemy dalej! Do akcji teraz wkracza druga najważniejsza sprawa czyli dobry, czytaj stabilny statyw. Wybieramy kadr ustawiamy aparat, manual, wyzwalacz do łapki, statyw można nawet czymś obciążyć dodatkowo. Nawet drobne przesunięcia pomiędzy kolejnymi zdjęciami dodadzą Wam bardzo ciekawych doświadczeń przy łączeniu całości. Jeśli wszystko jest już ustawione, kadr wybrany, parametry ustawione, to najlepszym wyjściem jest już nie dotykać aparatu wcale. Ja puszczałem zdjęcia przez EYEfi od razu na podgląd na tablecie. Zaczynamy błyskać, metoda jaką wybrałem jest dosyć prosta, ale czasochłonna, dodatkowo spowalnia ją rozmiar mojego softa, nie jest zbyt okazały.
Tak właśnie to wygląda podczas pracy, błyskamy kolejno każdy element auta. Lampa dawała z siebie wszystko 1/1 ale to i tak czasami było za mało. Mały soft daje małą powierzchnię pracy, zobaczcie jaki fragmencik auta został oświetlony. Z tego fragmentu ja wybrałem tylko kawałek błotnika. I tak latamy jak kot z pęcherzem dookoła auta ku uciesze publiczności, aż wybłyskamy już wszystko. Tą samą metodą można rozświetlić detale otoczenia jeśli tego potrzebują. Troszkę przyspieszymy akcję…światło się skończyło, zmarzliśmy bo w tunelu wieje, pakujemy się, wracamy i zaczynamy drugą część, czyli selekcję zdjęć do posklejania.
Tutaj powinien być gif wiec cierpliwości a ruszy. Jeśli wszystko zrobiliśmy dobrze, statyw się nie ruszył i udało nam się fajnie wybłyskać wszytko, to poskładanie będzie przyjemnością.Wybieramy tylko to co się przyda, nie chodzi o to aby wszystko było jasne, nie każdy świecący się element pomoże nam w oddaniu kształtu auta. Skupiamy się na przetłoczeniach, na ramionach felg, na detalach.
Następnie sprzątamy okolicę, korekta kolorków, wyostrzenie i można lecieć zbierać lajki i hejty po forach:) Wspominałem, że światełko szybko się kończyło. Otóż postanowiło ono tak szybko iść po niebie, że na kolejnych zdjęciach widać było znaczną zmianę cieni, co również nie pomogło przy obróbce.
Tomek.

Może zainteresują Cię inne nasze projekty:

ANACONDA | CZYLI SUPRA W SZATACH OD STW
Relacja z sesji fotograficznej, której głównym bohaterem była Toyota Supra z bodykitem ANACONDA od STW.
2016
PREDATOR | CZYLI ZAMASKOWANE BMW 5 M PERFORMANCE
Sesja fotograficzna, której bohaterem było BMW 5 M-Performance w specjalnym oklejeniu zaprojektowanym dla Predator Gaming Acer.
2018
QASHQAI | CZYLI AUTO, KTÓRYM NISSAN STWORZYŁ CROSSOVERY
Nissan Qashqai obchodzi 10-lecie na rynku. Z tej okazji zabraliśmy go na sesję zdjęciową. Przeczytajcie też nasze wrażenia z jazdy nim.
2017
Soul | czyli kompan na weekend
SOUL | czyli kompan na weekend. Wpis o dwudniowej sesji zdjęciowej, fotografii motoryzacyjnej Kia Soul. Pierwszy dzień to rigshoty, drugi to leśny plener. 
2016
NORWEGIA | CZYLI DROGO, ZIMNO, DESZCZOWO, WSPANIALE
Relacja z dwóch podróży do Norwegi. Podczas, których zwiedzaliśmy okolice Alesund, Trollstigen i Geiranger. A także wyspy Godoya i Runde. Zdjęcia z września i czerwca.
2016
KAWA I SAMOCHODY | CZYLI SOBOTA Z MOTORYZACJĄ
Fotorelacja z spotkania "Kawa i Samochody DaftCafe", które odbyło się 16/09/2017 w Warszawie na placu Europejskim.
2017
SUZUKI JIMNY | CZYLI OBIEKT WESTCHNIEŃ
Najmniejszy współczesny twardziel był u nas na sesji dzięki Suzuki Polska. Suzuki Jimny bo o nim mowa, dzielnie towarzyszył nam przez kilka aktywnych dni. Zobaczcie efekty sesji fotograficznej z jego udziałem.
2020
Puglia | czyli w poprzek "buta"
Puglia | czyli w poprzek "buta". Z Campani jedziemy na druga stronę, aż do Pugli. Wszystko to po to, aby odwiedzić Polignano a Mare i Matere. Zobaczcie jak było.
2016
AUDI RS5 | CZYLI PIORUNUJĄCE AUTO
Sesja fotograficzna, której bohaterem było Audi RS5 w specjalnym oklejeniu zaprojektowanym przez Małachowski Projekt.
2019
2015 | czyli podsumowanie
2015 | czyli podsumowanie. Wpis zbierający krótko nasz 2015 rok. Czyli zdjęcia z Norwegi, Włoch, Szkocji i Polski.Najpiękniejsze krajobrazy naszymi oczami.
2016
Back to Top