Wybłyskany | czyli w cieniu Golf siedzi

Wybłyskany | czyli w cieniu Golf siedzi , wpis o tym jak błyskać jednym softboxem w ciemne metaliczne auto. Jak wygląda składanie i kolorowanie. Na przykładzie VW Golf 6.

November 15, 2015
 Wyobraźcie sobie sytuację, autko wyglinkowane i umyte, pół dnia machacie łapami jak uczeń mistrza Mijagi przy ręcznym "polerowaniu" auta. Jednym słowem należy Wam się nagroda! Pomyślałem tak samo i już po chwili pomykałem szukać fajnego spota ze spakowaną torbą, a w niej aparat, lampka 580EX II, softbox, jakieś wyzwalacze, statyw i najważniejsze filtr polaryzacyjny. Moja obserwacja jest taka-im ciemniejsze i bardziej metaliczne auto tym ciężej je wybłyskać. Takie np.czarne jest albo szare gdy zdamy się na automatykę aparatu, albo czarne z brakiem jakichkolwiek detali gdy dodamy korektę albo ma ogromną ilość odbić z otoczenia, które gubią nam wszelkie przetłoczenia. Następnie gdy zaczniemy błyskać robi się jeszcze weselej, ale o tym może kiedyś gdy trafi się fajne czarne i będę miał jak materiał przygotować do posta. Tymczasem wracajmy do tego umytego zanim się ubrudzi.Tak to wygląda finalnie. Dobrze? Źle? Osobiście kilka spraw bym obecnie zmienił, ale tak jest zawsze. Zawsze coś można poprawić. Dobra, ale jak do tego doszło, zapraszam niżej...
volkswagen golf 6
Znaleźliśmy dosyć ciekawe miejsce, akurat zaczynało się też fajne światełko, innymi słowy trzeba się było spinać zanim się skończy. Dlaczego napisałem, że polaryzator jest najważniejszy? Spójrzcie na różnicę jaką on robi.
vw golf 6. bez polaryzacji
Cała masa brzydkich odbić w boku auta, rysy na szybie bocznej, wyszedł nawet kurz niedotarty,  który zdążył się już odłożyć na drzwiach. Zawsze zabierajcie ze sobą mikrofibrę i jakiś płyn. Lepiej dotrzeć na miejscu niż później bawić się w usuwanie tony problemów w post-procesie.
vw golf 6. spolaryzowane
Zniknął cały bajzel z boku auta, listwa ozdobna między oknami jest czyściutka, przetłoczenia na boku wyeksponowane, pojawiło się też życie na przedniej szybie. Jest dobrze pomyślałem! Tylko nadal jakoś tak ciemno i bez detali:(
Najważniejsza sprawa czyli dobry, czytaj stabilny statyw.
Jedziemy dalej! Do akcji teraz wkracza druga najważniejsza sprawa czyli dobry, czytaj stabilny statyw. Wybieramy kadr ustawiamy aparat, manual, wyzwalacz do łapki, statyw można nawet czymś obciążyć dodatkowo. Nawet drobne przesunięcia pomiędzy kolejnymi zdjęciami dodadzą Wam bardzo ciekawych doświadczeń przy łączeniu całości. Jeśli wszystko jest już ustawione, kadr wybrany, parametry ustawione, to najlepszym wyjściem jest już nie dotykać aparatu wcale. Ja puszczałem zdjęcia przez EYEfi od razu na podgląd na tablecie. Zaczynamy błyskać, metoda jaką wybrałem jest dosyć prosta, ale czasochłonna, dodatkowo spowalnia ją rozmiar mojego softa, nie jest zbyt okazały.
Tak właśnie to wygląda podczas pracy, błyskamy kolejno każdy element auta. Lampa dawała z siebie wszystko 1/1 ale to i tak czasami było za mało. Mały soft daje małą powierzchnię pracy, zobaczcie jaki fragmencik auta został oświetlony. Z tego fragmentu ja wybrałem tylko kawałek błotnika. I tak latamy jak kot z pęcherzem dookoła auta ku uciesze publiczności, aż wybłyskamy już wszystko. Tą samą metodą można rozświetlić detale otoczenia jeśli tego potrzebują. Troszkę przyspieszymy akcję…światło się skończyło, zmarzliśmy bo w tunelu wieje, pakujemy się, wracamy i zaczynamy drugą część, czyli selekcję zdjęć do posklejania.
Tutaj powinien być gif wiec cierpliwości a ruszy. Jeśli wszystko zrobiliśmy dobrze, statyw się nie ruszył i udało nam się fajnie wybłyskać wszytko, to poskładanie będzie przyjemnością.Wybieramy tylko to co się przyda, nie chodzi o to aby wszystko było jasne, nie każdy świecący się element pomoże nam w oddaniu kształtu auta. Skupiamy się na przetłoczeniach, na ramionach felg, na detalach.
Następnie sprzątamy okolicę, korekta kolorków, wyostrzenie i można lecieć zbierać lajki i hejty po forach:) Wspominałem, że światełko szybko się kończyło. Otóż postanowiło ono tak szybko iść po niebie, że na kolejnych zdjęciach widać było znaczną zmianę cieni, co również nie pomogło przy obróbce.
Tomek.

Może zainteresuje Cię również

Włochy | czyli raj dla grup wielu cz.2
ANACONDA | CZYLI SUPRA W SZATACH OD STW
Kampania | czyli wybrzeże Amalfi
DWA KOŁA | CZYLI VIII MEMORIAŁ STANISŁAWA KRÓLAKA
KONIE MECHANICZNE | CZYLI FORD MUSTANG I FERRARI
Włochy | czyli raj dla grup wielu cz.3
CARS AND COFFEE | CZYLI NAJAZD W ROZALINIE
GMC | CZYLI NADCIĄGA SYCLON
Soul | czyli kompan na weekend
SZWAJCARIA | CZYLI JESZCZE TAM WRÓCIMY
Back to Top