Przeprowadzimy dzisiaj krótką lekcję matematyki. Przyroda + radosna i energiczna para młoda + słoneczny dzień + my = rewelacyjnie spędzony dzień na plenerze ślubnym. Aż ciężko uwierzyć, że prognozy pogody zapowiadały tego dnia burze i deszcze. Zaryzykowaliśmy, bo na niebie nie wyglądało aby miało padać, a dwa tygodnie wcześniej przestraszyliśmy się prognoz i odpuściliśmy. Widać na naszych wyjazdach zdążyliśmy wykorzystać całą dawkę opadów przypadającą na obywatela, bo tego  dnia nie spadła ani kropla. Ale czy ta para młoda już nie gościła przypadkiem u nas na blogu? Dobrze się Wam wydaje! Zamykaliśmy z Nimi 2015 rok. O tutaj! Wtedy nie było czasu, okazji i pogody na łazikowanie na galowo po dworze. Tymczasem przyszedł maj , spakowaliśmy się w auto i ruszyliśmy na podbój miasta i okolic. W plecaku była 50 1.4 i 24-70 2.8, z której przydatna okazała się tylko 24, uzupełniła ją blenda, która przebierała się co jakiś czas z białej na srebrną. W lesie spełniła także rolę wykrywacza Zaskrońców, także to bardzo wielozadaniowe urządzenie powinno być w torbie zawsze. Miłego oglądania. 
Tomek

Może zainteresują Cię inne nasze projekty:

Back to Top