Wyjechaliśmy na weekend nad morze. Celem została Jastarnia, ponieważ w pobliżu znajdują się plaże dla psiaków. Finalnie cały czas praktycznie przesiedzieliśmy w Kuźnicy ponieważ ich psia plaża jest o wiele fajniejsza niż ta w Jastarni. Ale nie o tym miało być. Jak to na wyjazd zabrałem cały cyfrowy sprzęt. Liczyłem, że złapię ciekawe kadry, może długie czasy i rozmyta woda. Hasselblada 500C zabrałem, bo miałem jeszcze miejsce w torbie, miał ze mną nie jechać, miał zostać. Zabrałem też czarnobiałą rolkę Ilford Delta 400. I wiecie co? Nie wyciągnąłem cyfry nawet na moment z torby, została w pokoju przez cały wyjazd. Te 12 zdjęć poniżej to cała rolka, To jedyne zdjęcia, które wykonałem. I jest mi z tym wspaniale, odpocząłem fotograficznie. Znowu zrozumiałem czemu nadal trzymam Haśka. 
Powiększcie sobie, żeby zobaczyć ich głębię.
Tomek

Może zainteresują Cię inne nasze projekty:

Mazury | czyli gdzie chowa się zima
Szkocja | czyli chciałbym wyschnąć.
ROWEREM | CZYLI WSPÓLNA JAZDA PRZEZ ŻYCIE
CARS AND COFFEE | CZYLI NAJAZD W ROZALINIE
Hasselblad | czyli stara miłość nie rdzewieje
Włochy | czyli raj dla grup wielu
PAPER TRAILS | CZYLI GDZIE MUZYKA SPOTYKA DESIGN
2015 | czyli podsumowanie
DWA KOŁA | CZYLI VIII MEMORIAŁ STANISŁAWA KRÓLAKA
KAWA I SAMOCHODY | CZYLI SOBOTA Z MOTORYZACJĄ
Back to Top